muzyka: film o Tangerine Dream na arte.tv

056763-000-a_1851618

 

Na kanale filmowym ARTE można obejrzeć film o Tangerine DreamSound of another World„, kultowym zespole grającym muzykę elektroniczną. Jest to właściwie film o zmarłym niedawno Edgarze Froese, ale jest to prawdziwa gratka dla fanów nurtu szkoły berlińskiej w muzyce elektronicznej. Film wyreżyserowala Margarete Kreuzer i trwa ok. 58 minut.

Film można obejrzeć na arte.tv.

kodowanie: APNG hero

i_want_to_be_a_hero__apng_animated__by_tamalesyatole-d5ht8eu

Wraz z pojawieniem się nowej wersji Xcode w wersji ósmej Apple wprowadził możliwość tworzenia tzw. stickerów do swojego flagowego komunikatora iMessage. W iMessage mamy wsparcie dla czterech formatów plików graficznych: PNG, APNG, GIF, JPEG.

O ile trzy z nich (PNG, GIF, JPEG) to formaty szeroko znane, o tyle APNG jest tu małym wyjątkiem i co ciekawe właśnie APNG i PNG są rekomendowane do tworzenia grafik dla stickerów.

Format APNG został stworzony w 2004 roku przez Stuarta Parmenter oraz Vladimira Vukicevica z fundacji Mozilli a w przeglądarkach zaczął był wspierany od 2007 roku (najpierw w Firefoxie 3). Obecnie APNG jest wspierane przez Firefox’a, SeaMonkey, Safari, Operę (od wersji 15) i Chrome’a (podobno już oficjalnie, a na pewno jako dodatek APNG do Chrome [http://littlesvr.ca/apng/] sekcja Plug-ins and Extensions). Pozostał na placu boju tylko Internet Explorer… na to już nic nie poradzimy 😉

Poniżej małe zestawienie właściwości poszczególnych formatów wspieranych przez iMessage:

format rekomendacja liczba kolorów wsparcie
dla przeźroczystości
wsparcie
dla animacji
PNG tak 16,777,216 8 bitów
APNG tak 16,777,216 8 bitów tak
GIF 256 1 kolor tak
JPEG 16,777,216

Jak widać APNG wspiera także animowane obrazki, podobnie jak GIF. Jest jedno ale. Znaczącą różnicą między GIF’em a APNG jest liczba kolorów, które mogą zawierać obrazki i jest to paleta z tylko 256 kolorami (8 bitów) w przypadku GIF’a, a w przypadku APNG (PNG) mamy do dyspozycji cały 24-bitowy zakres. Podobną przepaść mamy w przypadku kanału z przeźroczystością, gdzie dla GIF’a mamy stworzyć maskę z jednego koloru, a dla APNG (podobnoie jak dla PNG) jest to maska 8 bitowa czyli 256 kolorów (w skali szarości).

Różnicę w wyświetlaniu przeźroczystości można zobaczyć poniżej (GIF po lewej, APNG po prawej):

spinfox spinfox

Co ciekawe APNG ma wsteczną kompatybilność dla przeglądarek, które nie obsługują APNG. W takim wypadku APNG będzie zwykłym PNG i będzie wyświetlał pierwszą klatkę z animacji.

Przy okazji warto wspomnieć o darmowymh narzędziu do tworzenia plików APNG jakim jest APNG Assembler. Dostępny jest na platformę Windows, Mac i linux (starsza wersja z 2014) i pliki do pobrania znajdują się tutaj: [http://apngasm.sourceforge.net]. Ciekawostką jest, że wersja na Mac (być może w wersji na Windows też tak jest) APNG Assembler posiada wbudowany disassembler GIF’ów, więc można od razu skonwertować GIFa na osobne klatki w formacie PNG.

Dostępny też jest konwerter GIF na APNG jako osobna aplikacja [http://gif2apng.sourceforge.net] ale jako wersje uruchamiane z terminala (tylko na Windows posiada GUI), APNG na GIF [http://apng2gif.sourceforge.net] oraz APNG Optimizer [https://sourceforge.net/projects/apng/files/APNG_Optimizer/].

No i tym razem to by było wszystko.

Przydatne linki:

1. [http://littlesvr.ca/apng/] – trochę historii, specyfikacji i narzędzi do APNG

2. [https://people-mozilla.org/\~dolske/apng/demo.html] – prezentacja możliwości APNG

PS. Grafika do artykułu została znaleziona na stronie Deviant art [http://tamalesyatole.deviantart.com/art/I-want-to-be-a-Hero-APNG-Animated-332248278] a jej autorem jest tamaleyyatole z Meksyku 🙂

kodowanie: Markdown w MacDown

Często podczas pracy trzeba stworzyć dokumentację do aktualnego projektu. Do napisania jej można co prawda użyć dowolnego edytora tekstowego, ale najszybciej można ją chyba napisać w języku Markdown, który został stworzony w celu sformatowania tekstu w sposób najbardziej uproszczony, a co za tym idzie bardzo szybko.

Składnia w Markdown jest bardzo prosta i często mówi się, że jeśli ktoś umie pisać emotikony to też potrafić będzie  pisać w Markdown :). Ponieważ formatowanie bazuje na tagach HTML pisanie tesktów jest bardzo szybkie i konwersja takich dokumentów na inne formaty jest też bezproblemowa. Oczywiście jest to język wieloplatformowy więc można jednocześnie pracować nad tekstem na PC, Maku czy Linuxie.

Mały przykład składni w Markdown. Jeśli chcemy stworzyć listę nienumerowaną (z punktorami) możemy w Markdown napisać to tak:

Powyższy kod będzie miał swój odpowiednik w HTMLu czyli:

Wynikiem obu kodów będzie następujący blok:

  • dom jednorodzinny
  • blok
  • fabryka

W którym języku łatwiej i szybciej napisać jakiś sformatowany tekst? Odpowiedź jest chyba prosta. Na końcu artykułu parę linków wprowadzających do Markdown.

Narzędzi do pisania w Markdown jest sporo i tych darmowych i tych komercyjnych. Jednak jednym z nich jest otwarty edytor MacDown oczywiście dla użytkowników Maków. Co ciekawego jest w tym edytorze? Oprócz renderowania HTMLu można też używać tagów TeX’a, GFM czy Jekyll’a. W blokach tekstów źródłowych podświetla składnię całkiem sporej listy języków programowania (aktualna lista znajduje się tutaj). Dodatkowo wspiera także automatyczne uzupełnianie tagów. Jak na darmowe narzędzie jest tego sporo i polecam samego Macdown’a jak i pisanie czegokolwiek w Markdown’ie 🙂

Pomocne linki:

http://www.markdowntutorial.com

http://five.squarespace.com/display/ShowHelp?section=Markdown

http://daringfireball.net/projects/markdown/syntax

kodowanie: BBEdit & C# (CSharp)

Dla programistów, którzy pracują w Unity wiadomym jest, że do pisania wszelkich skryptów używa się MonoDevelop’a dostarczanego razem z Unity. Ale jeśli ktoś lubi inne narzędzie do kodowania (w sumie to podobna mi się to określenie żywcem przeniesione z języka angielskiego, coding) to nie stoi na przeszkodzie by móc używać jakiegokolwiek innego edytora tekstowego.

Tak się akurat składa, że ja do wszelkich tego typu prac (oprócz kodowania w Xcode), używam doskonałego narzędzia jakim jest BBEdit. Czy to jest HTML, assembler (dla małego 8-bitowego Atari), zwykły plik tekstowy, czy też C#, BBEdit jest niezastąpiony. Do każdego z tych języków programowania możliwe jest wyświetlenie składni, a także możliwa jest pomoc podczas pisania kodu podpowiadająca nam słowa kluczowe w danym języku.

Co ciekawe z podobnych udogodnień podczas edycji możemy korzystać w darmowej wersji BBEdit’a TextWranglerze. Podstawową listę modułów językowych można znaleźć na stronie z biblioteką modułów językowych do BBEdit’a. Dodatkowe moduły językowe można pobrać też ze strony BBEdit Extras wiki. Niestety może się zdarzyć, że link do któregoś z nich będzie już nieaktualny. Tak było w przypadku modułu C# & JavaScript for Unity3D, który co prawda prowadzi nas do docelowej strony jednak samego modułu już pobrać nie można.

Wróćmy do współpracy BBedit’a z C#. Wszystko czego potrzebujemy to tzw. CLM, czyli Codeless Language Module. Odpowiedni moduł pobieramy z repozytorium https://github.com/zarinfam/textwrangler-csharp-swift-syntax-highlighting. Jeśli używamy TextWrangler’a to po rozpakowaniu ZIP’a plik csharp.plistkopiujemy do katalogu

w przypadku BBEdit’a ten sam plik kopiujemy do katalogu

Po skopiowaniu pliku restartujemy BBEdit i można zaczynać. Poniżej BBEdit i C# w akcji.

 

Powodzenia w kodowaniu! 🙂

czytelnia: Bajty Polskie

Stare dobre czasy, chciałoby się rzec czytając książkę Bartłomieja Kluski o początkach elektronicznej rozrywki w Polsce. Jako, że już mam swoje lata i dobrze w miarę pamiętam tamte czasy – chodzi o lata osiemdziesiąte – z lezką w oku czytam kolejne rozdziały o komputerach osobistych i tak zwanych bit-ludziach. Sam w jakimś stopniu też czuję się takim bit-ludziem :). Pamiętam jak dziś wczesnoporanną eskapadę do Poznania po mój pierwszy komputer: Atari 800XL! Na szczęście było to lato i środek wakacji więc podróż rozpoczęta o godzinie szóstej rano, nie wydawała mi się czymś szalonym zwłaszcza, że była to podróż po atarynkę!

Kiedy dotarliśmy do Pewexu – jedyne legalne miejsce w tamtych czasach, gdzie można było kupić coś z poza bratnich krajów – nie mogłem już doczekać się momentu kiedy ten wymażony komputer będzie w moich rękach. Podróż ciągnęła się a kupno trwało jeszcze dłużej. Koszmar. Ale w końcu stało się! O ile pamiętam w miarę dobrze podróż po atarynkę oraz kupno jej, to kolejnego miesiąca włącznie z podróżą powrotną – lekko trzy godziny w jedną stronę – już nie pamiętam i szokiem było dla mnie, gdy oświadczono mi, że jutro trzeba iść do szkoły. Tak. To był cios w plecy. Przecież to niemożliwe by miesiąc trwał tylko jeden dzień! To niemal tak jak te osiemnaście mgnień wiosny u Stirlitza.

Stirlitz spojrzał przez okno. Poraził go niezwykły blask.

– Oho, osiemnaste mgnienie wiosny – pomyślał.

Potem spotkania z moją atarynką miały miejsce głównie w weekendy bo w tygodniu była szkoła… No cóż, życie. Na szczęście i tak było sporo czasu by móc grać, a potem próbować swoich sił w Basicu czy Turbo Basic’u XL. Assembler wtedy wydawał mi się czarną magią, choć chyba główną przyczyną tego był problem z edycją i kompilacją jakichkolwiek aplikacji. Atarynka działała bezproblemowo i kiedy przekazywałem ją znajomym, gdyż planowałem już jakup Atari ST (dokładnie Atari 1040 STE), …popłakałem się. I chyba do dziś żałuję, że w jakiś sposób opuściłem mego druha, choć może to była ona? Ehhhh.

Książke polecam każdemu kto miał swojego 8-bitowca lub też słyszał o tych złotych czasach. Można w niej znaleźć naprawdę ciekawe informacje (np. o pierwszej polskiej grze).

Książkę można kupić jako ebooka (formaty PDF, EPUB i MOBI) w wielu księgarniach internetowych. Cena też bardzo przystępna jak na tego typu pracę, której opracowanie naprawdę robi wrażenie.

W przyszłości powrócę do tematu retro w czytelni a także pod kątem aplikacji (emulacji starych komputerów) za pomocą których można znów zagrać w stare ukochane gry.

czytelnia: Arcymistrzowie

ArcymistrzowieWłaśnie zacząłem czytać nową książkę o polskich przedwojennych szachistach – Arcymistrzowie. Złota era polskich szachów pióra Stefana Gawlikowskiego.

Zapowiada się bardzo ciekawie, gdyż jest to książka raczej historyczna niż szachowa. Na pewno nie jest to książka dla prawdziwych Polaków (tzw. narodowców) bowiem traktuje ona głównie o polskich Żydach – to oni głównie przed wojną reprezentowali Polskę na imprezach szachowych. Co ciekawe reprezentantem Polski podczas podpisywania dokumentu inaugurującego działalność FIDE (światowa organizacja szachowa) był polski Żyd – Izaak Towbin. Tragedia dla narodowców.